Ku doskonałości
January 25, 2010
Jakiś czas uświadomiłem sobie że to właśnie kilka miesięcy i stanie się. Dowód który otrzymam nie będzie posiadał jeszcze chipu. Tak jak bardzo kiedyś tego wyczekiwałem, tak w ten sam sposób chciałbym cofnąć czas.
Dzisiejsza edukacja nie wprowadziła niczego odkrywczego. Ot śmieszny podział zasilaczy czyli przepisujcie prezentację, bardzo ułatwiają teraz to nowe blaty. Jako pierwszy wyłamałem się od tworzenia notatek w postaci analogowej. Istny nonsens w moim przypadku. Bliżej mi do lekarza niż kaligrafa, więc po co? Usługa Google Docs sprawdza się świetnie, opcja eksportu do PDFa nie pozostaje bez znaczenia, kilka minut i wszystkie wypociny zapisane mam na karcie pamięci. Przeglądać mogę sobie przy użyciu telefonu. Na całą grupę dwie osoby tworzą notatki w postaci elektronicznej, abstrahując co do drugiej osoby chyba uważa mnie za istnego mentora ponieważ stosuje nawet ten sam system katalogowania. Kolejne dwie godziny przedmiotu zawodowego spędzone przy stosowaniu pół kombi w Microsoft Excel. Oczywiście straciłem efekty ubiegłotygodniowej pracy, w końcu to profesjonalna sieć szkolna posiadająca najlepszego administratora. Cała trudność lekcji opiera się na funkcji indeks, stworzeniu odpowiedniego łącza komórki i zakresu danych. Zrzucenie generowania danych uważam za oczywiste, klasa nie.
Matematyka, widmo zasypał mnie funkcjami wymiernymi (w zasadzie opierają się one na wielomianach, ku woli poprawności), jednak to kuzynka wraz z układami równań miała pierwszeństwo.
Wpadłem w obłęd nadużywania emotikonów, więc tu ich chyba wiele nie będzie. Rozmyślam o czym to napisać poważny artykuł (takich będzie można się tu spodziewać!), na oku mam zagrożenia związane z systemem sesji w PHP. Nie wiem gdzie jeszcze znajdę czas na jego stworzenie, jednak..
January 25, 2010 at 9:23 pm
To nie były wielomiany, tylko funkcje wymierne : D Ciekawe, czy od excela wolałbyś rozszerzoną historię, którą nam swego czasu nauczyciel wykładał, bo stwierdził, że nie wiadomo czy nam się `jeszcze nie odmieni` : d