Free time..
February 27, 2010
I kurwa nie wiem co napisać. W każdym razie dziękuję wszystkim czytelnikom, w planach mam wydanie bloga, ale już poza platformą.
Apache2 userdir dla fikcyjnego użytkownika
February 20, 2010
Zabrałem się wreszcie za listę zdań do wykonania. Jednym z wymagań jest stworzenie kont ftp dla użytkowników widniejących w bazie danych, z quotą. Wiele nerwów straciłem na przystosowanie Proftpd do tych wymogów.. Natrafiłem natomiast na pewien problem.
Użytkownicy widnieją w bazie danych, trzeba by im jednak nadać porządną ścieżkę. Jako iż domyślnie korzystam z modułu userdir postanowiłem wykorzystać to. W końcu kto miałby zamiar wklepywać scieżkę serwer/~ftpuser/uzytkownik1 ? Postanowiłem powiązać stworzyć symlink.
# ln -s /home/ftpuser/uzytkownik1 /home/uzytkownik1
Jednak otrzymywałem szlachetne 404. Rzuciłem kilkoma kurwami, jednak to nie pomogło. Po kilku minutach, całkiem przypadkiem zacząłem zastanawiać się nad zasadą działania userdira. Dochodząc do wniosku że działa w oparciu o użytkowników systemowych naszła mnie myśl aby dopisać fikcyjnego użytkownika do /etc/passwd , okazało się to trafnym rozwiązaniem.
# echo uzytkownik1:x:65534:65534::/home/uzytkownik1/:/bin/false >> /etc/passwd
Może nie jest to najlepszy sposób, jednak adekwatny do mojej bzdurnej listy zadań. Nie jest to serwer typowo produkcyjny, więc nie mam kaca.
Fuck it!
February 16, 2010
Tylko to wyraża aktualne moje odczucia.. Dawno nie pisałem, co ja robiłem? Nabrałem zleceń i żadnego nie zrobiłem. Wszystko szło pięknie dopóki nie zacząłem idealizować tych projektów, zagłębiać się w pierdoły. Dałem sobie spokój i tyle.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przyszłością. Czym się zająć? Pomijając bezsensowność stwierdzenia informatyk to informatyków w Polsce, na świecie mamy wielu. Jeśli mam pozostać jednym z nich to dlaczego niszowym? Tutaj zaczynają się schody ponieważ szukam czegoś… Postanowiłem zająć się algorytmiką, tak aby coś osiągnąć, zrozumieć choć. Pomijając godziny spędzone na przeróżnych kursach języków programowania, mając nadzieję że trafię na coś ciekawego.. i kurwa nie trafiłem! W ręce wpadły mi dwie niebieskie książeczki OI w której już kiedyś brałem udział – nie wiem jakim cudem, w każdym razie zakwalifikowałem się do drugiego etapu. Potem oczywiście odpadłem, o tym za chwilę. Od jej czytania doznałem zawrotów głowy. Ogromna ilość abstrakcji, może nawet celowe tworzenie zawiłości? Postanowiłem kupić “Algorytmy, struktury danych i techniki programowania.” Piotr Wróblewski. Po chwilach straconych na poczcie, za niewielkie pieniądze dostałem książkę wraz z kalendarzem. Aktualnie jestem przy 5 rozdziale i znów nachodzi mnie kurwa! Dowiedziałem się może kilku istotnych rzeczy, co chwilę jest wspomnienie “Dla osób nie znających języka C++ jest umieszczony na końcu..”, idiotę z czytelnika robią. Doczytam do końca jednak w między czasie przerzuciłem się na “Rzecz o istocie informatyki. Algorytmika.” David Harel. Też mnie nie fascynuje. Wczoraj powróciłem do pierwszej książki jednak poczułem się jak przy czytaniu kursu C++, nic odkrywczego, innowacyjnego kurwa! Może godzinę temu zabrałem się znów za opracowania OI 2008/2009 i przy pierwszym już zadaniu znany efekt abstrakcji. Siedzę wkurwiony i zmotywowało mnie to jedynie do stworzenia wpisu.
Dlaczego odpadłem podczas II etapu OI? Nie posiadałem dostatecznej ilości wiedzy. Niby to koniec? Nie. Jest ktoś taki jak nauczyciel przygotowujący, note bane moim był mój nauczyciel informatyki. Ile się dowiedziałem? “Zakwalifikowałeś się do drugiego etapu, XX-XX-XXXX odbywa się on.”. Może nie miał czasu, może chęci jednak zakwalifikowały się dwie osoby. Druga osoba, zresztą mająca o wiele większe możliwości była.. tak przygotowana przez swojego opiekuna. Kilka razy widziałem jak to opiekun wracał z jego domu. W każdym razie dziękuję Panu Jurkowi, skurwysynu. Wziąłeś sobie co potrzebowałeś, w końcu wpisałeś jako zasługę. Obaj odpadliśmy pozostała mi jedynie satysfakcja że posiadaliśmy podobną ilość punktów, a głupi rywal mój nie jest.
Nie znam nikogo interesującego się istotą algorytmiki, (…) mogącego być mentorem w tej dziedzinie. Jeśli jesteś w stanie podzielić się wiedzą (nie-za-darmo) i masz chęć to pozostaw namiary.
I have seen that face before
February 4, 2010
Początek dnia dość nudny, ot przedłużyłem sobie sen na przedmiocie zawodowym. W końcu jak można słuchać człowieka nie mającego żadnego pojęcia o czym mówi? Jeśli ktokolwiek ma zdać egzamin zawodowy oglądając logi z kontrolera domeny, to nie będzie to zasługą tego człowieka. Brzmi śmiesznie?
Jakiś czas temu na #bimbrownia.org @ freenode.net pojawiła się nowa osoba. Chce się nauczyć programować jednak.. właśnie od czego zacząć? Na ten temat jest już kilka ciekawych artykułów, jednak ja się zajmę czym innym. Co to znaczy znać język programowania? Pewnie doskonała znajomość biblioteki standardowej, a może też i zewnętrznych? Wielu domniemanych programistów nawet nie zna podstawowej składni, bo IDE podpowiada.. Niektórzy posiadają pewnie i certyfikaty ze szkoleń. Ktoś pewnie stwierdzi że ważne aby program wynikowy działał… Sądzę że określenie znam C++ jest błędne, należy uwzględnić najdokładniej co się zna jednak trzymając się z daleka od przesady.
You think..
February 3, 2010
Pewnie myślałeś że znudziło mi się? Ostatnie dni nie były warte pisania..
Przesiadywałem długie godziny w otchłani sieci, błąkając się i myślami będąc gdziekolwiek dalej. W końcu wziąłem się za projekt na który miałem wiele czasu, najbardziej motywujące są ostatnie godziny. Zawsze gdy cokolwiek łączy się z pieniędzmi myślę najpierw na co je wydam. Sen, słowo coraz mniej mi znane. Wciąż szukam celu, na który mogę skierować moje działania. Może jutro będzie lepsze?
Mogę nie zastać jutra, albo ono mnie. Może potem? Potem czyli nigdy. I tak krążę bez celu..
Dostałem wiadomość
elo jak najprosiciej na gg sie włamac?
Na pohybel.
Let’s go play!
January 28, 2010
Wychodząc z domu natknąłem się na góry puszystego śniegu. Akcja odśnieżanie imała się nijako, tyle co przechodząc usłyszałem robotnika rozmawiającego z przechodniem, człowiek zadowolony z opadów śniegu stawka większa – 10 zł/h.
Od dłuższego czasu rozmyślam nad zmianą szkoły, na oku mam pewne liceum jednak wciąż się waham. Pewnie musiałbym powtarzać rok w efekcie czego wyszedłbym na zero, choć może jednak byłby to plus?
Pierwszych kilka godzin przedmiotów zawodowych, uświadczyłem maszynę z Debian GNU/Linux na pokładzie, w jałowym stanie. Note bene większość serwerów szkolnych działa pod jego kontrolą, czyżby… zresztą ułatwiają jedynie drogę.
Siedziałem i czytałem książkę, reszta grupy pracowała nad własną stroną w Joomla! nagle rozległ się głos mający w zamiarach zmuszenie mnie do pracy. Nie pracuję, mam zaliczone to i wolne. Pytanie czy potrafiłbym napisać system rekrutacji elektronicznej, oczywiście że tak, jednak czy warto?
h4x0rz
January 27, 2010
Poprzedni wieczór spędziłem romansując z biologią, było to nieuniknione, kilka godzin nauki, a doskonałe samopoczucie psychiczne nie mają sobie równych.
Dziś natrafiłem na hakerzy.boo.pl . Podczas zapoznawania się, z jakże bogatą treścią merytoryczną, kilkukrotnie doprowadziłem do sytuacji narażającej ubytkowi herbaty z filiżanki. Zapewne potrafisz sam ocenić tę stronę, wiec cóż ja mogę napisać? Po wynikach dla Booos_84 wylałem herbatę.
Więc nie czekaj na nic tylko wbijaj do nas, bo tylko u nas doznasz emocji prawdziwego Tibijczyka, tylko u nas zagrasz jak rowny z rownym!
Ku doskonałości
January 25, 2010
Jakiś czas uświadomiłem sobie że to właśnie kilka miesięcy i stanie się. Dowód który otrzymam nie będzie posiadał jeszcze chipu. Tak jak bardzo kiedyś tego wyczekiwałem, tak w ten sam sposób chciałbym cofnąć czas.
Dzisiejsza edukacja nie wprowadziła niczego odkrywczego. Ot śmieszny podział zasilaczy czyli przepisujcie prezentację, bardzo ułatwiają teraz to nowe blaty. Jako pierwszy wyłamałem się od tworzenia notatek w postaci analogowej. Istny nonsens w moim przypadku. Bliżej mi do lekarza niż kaligrafa, więc po co? Usługa Google Docs sprawdza się świetnie, opcja eksportu do PDFa nie pozostaje bez znaczenia, kilka minut i wszystkie wypociny zapisane mam na karcie pamięci. Przeglądać mogę sobie przy użyciu telefonu. Na całą grupę dwie osoby tworzą notatki w postaci elektronicznej, abstrahując co do drugiej osoby chyba uważa mnie za istnego mentora ponieważ stosuje nawet ten sam system katalogowania. Kolejne dwie godziny przedmiotu zawodowego spędzone przy stosowaniu pół kombi w Microsoft Excel. Oczywiście straciłem efekty ubiegłotygodniowej pracy, w końcu to profesjonalna sieć szkolna posiadająca najlepszego administratora. Cała trudność lekcji opiera się na funkcji indeks, stworzeniu odpowiedniego łącza komórki i zakresu danych. Zrzucenie generowania danych uważam za oczywiste, klasa nie.
Matematyka, widmo zasypał mnie funkcjami wymiernymi (w zasadzie opierają się one na wielomianach, ku woli poprawności), jednak to kuzynka wraz z układami równań miała pierwszeństwo.
Wpadłem w obłęd nadużywania emotikonów, więc tu ich chyba wiele nie będzie. Rozmyślam o czym to napisać poważny artykuł (takich będzie można się tu spodziewać!), na oku mam zagrożenia związane z systemem sesji w PHP. Nie wiem gdzie jeszcze znajdę czas na jego stworzenie, jednak..
Hello World inifnity version
January 24, 2010
Nigdy nie wiem co tutaj wpisać. Sprawia mi to kłopot, choć powinienem być już starym wyjadaczem, bo który to raz można tworzyć blog? Na początku masa obietnic, a potem nic z tego nie wychodzi, prawie jak kampania wyborcza. Tylko o mam walczyć? Może abyś wchodził tu codziennie, wyczekiwał na nowy wpis i traktował mnie jak kogoś, kim nie jestem?
Dość mam tego! Czas ogarnąć się. Jesteś świadkiem tego niezwykłego… idiotę z ciebie robię?
Jeśli czytasz dalej to już… brakowało mi miejsca, miejsca w które będę mógł wrzucić coś od siebie. Coś na co ja będę miał wpływ. Pewnie znajdą się tutaj moje projekty, przemyślenia czy osiągnięcia.
Wydaje się krótkie, bo łatwiej czytać niż pisać. Cholernie wiele wysiłku kosztowało mnie aby wyklecić te kilka linijek nędznego tekstu.